Autobusy odjechały. Dworca PKS też już nie ma
W dzisiejszym Historycznym Czwartku przenosimy się do miejsca, którego już nie ma — na dawny dworzec autobusowy w Szczecinku.
Nie istnieje już ani sam dworzec PKS, ani przedsiębiorstwo, które przez lata było symbolem autobusowej komunikacji w Polsce. Po szczecineckim przewoźniku, który ostatecznie trafił pod zarząd powiatu, nie pozostało właściwie nic. Zniknął również dworzec przy ulicy Kaszubskiej — dziś w jego miejscu znajduje się nowe osiedle mieszkaniowe.
Dzieje tego obiektu są jednak warte przypomnienia. Dworzec oddano do użytku w 1977 roku, choć jego budowa nie należała do łatwych — trudności sprawiały przede wszystkim warunki gruntowe. Teren ten znajdował się wówczas na obrzeżach miasta i wcześniej funkcjonował tam tzw. świński rynek, czyli targ przeznaczony do handlu trzodą chlewną.
Sama lokalizacja była w swoim czasie dość odważnym pomysłem. Wcześniej niewielki dworzec autobusowy, właściwie bardziej przystanek niż pełnoprawny obiekt, działał w sąsiedztwie stacji kolejowej. Takie rozwiązanie było wygodne dla pasażerów, bo umożliwiało łatwe przesiadki między pociągami a autobusami. Przeniesienie dworca na ulicę Kaszubską oznaczało ulokowanie go na drugim krańcu miasta, co dla wielu podróżnych było sporym utrudnieniem. Zakładano jednak, że w pobliżu stacji Szczecinek–Chyże powstanie nowy dworzec kolejowy. Ostatecznie tych planów nigdy nie zrealizowano.
Nowy dworzec PKS w Szczecinku uchodził za obiekt nowoczesny i dobrze dostosowany do ówczesnych potrzeb. Znajdowała się tam obszerna hala dla podróżnych, kasy biletowe oraz kiosk Ruchu. Do dyspozycji pasażerów był również bar, a dla kierowców przygotowano zaplecze socjalne i funkcjonalną dyspozytornię. Cały obiekt liczył około 1,3 tys. metrów kwadratowych. Oprócz tego miał duży plac manewrowy i 11 stanowisk autobusowych. Z biegiem lat ich wykorzystanie malało — tuż przed rozbiórką używano zaledwie trzech lub czterech. W porównaniu z końcem lat 70. i okresem późniejszym liczba pasażerów zmniejszyła się nawet dziesięciokrotnie.
To w praktyce przesądziło o losie dworca, który rozebrano w 2015 roku, a z czasem również o upadku samego PKS Szczecinek. W 2010 roku przedsiębiorstwo zostało przekształcone w spółkę powiatową. Mimo dopłat do przewozów i wsparcia samorządu sytuacja firmy stale się pogarszała. Ratunkiem miała być sprzedaż majątku — zbyto m.in. filię w Złocieńcu, bazę przy ulicy Klasztornej oraz sam dworzec przy Kaszubskiej. Działania te jedynie na krótko odsunęły nieuniknione. Po nieudanej próbie sprzedaży całego przedsiębiorstwa firma ostatecznie upadła w 2019 roku, a pozostałości po niej przejęło prywatne przedsiębiorstwo transportowe z północnej części regionu koszalińskiego.
PKS WOZIŁY MILIONY POLAKÓW
Przez dziesięciolecia znak PKS — charakterystyczna, uproszczona kierownica z literami PKS, niekiedy uzupełniona o skrzydła — należał do najbardziej rozpoznawalnych symboli Polski Ludowej. Można go porównać do takich marek jak CPN, Orbis, Cepelia czy FWP, które na trwałe zapisały się w społecznej pamięci. Choć wszystkie te nazwy przeszły później różne przemiany, dla wielu osób nadal pozostają ważnym elementem wspomnień z minionej epoki.
Historia PKS sięga pierwszych lat powojennych. Początkowo przedsiębiorstwo działało jako Państwowy Urząd Samochodowy i od początku miało pełnić rolę państwowego przewoźnika. Przez kolejne lata PRL-u firma była wielokrotnie reorganizowana, ale jej znaczenie stale rosło. Autobusy, potocznie nazywane pekaesami, stały się podstawowym środkiem transportu, szczególnie tam, gdzie sieć kolejowa była słabo rozwinięta. Uzupełniały ją, a często wręcz zastępowały. W tamtym czasie alternatyw praktycznie nie było. Dojazd do pracy, szkoły, urzędu czy lekarza w ogromnym stopniu zależał właśnie od komunikacji autobusowej. Samochód osobowy był dobrem luksusowym, zwłaszcza na terenach wiejskich. Wraz z rozwojem przemysłu rosła też liczba osób, które codziennie musiały dojeżdżać do miast. PKS odgrywał w tym systemie kluczową rolę.
Pod koniec istnienia PRL przedsiębiorstwa te działały w strukturach Krajowej Państwowej Komunikacji Samochodowej. W 1990 roku utworzono 176 samodzielnych, nadal państwowych przedsiębiorstw PKS. Ich dalsze losy potoczyły się bardzo różnie. Część funkcjonuje do dziś jako spółki państwowe, inne zostały sprzedane, sprywatyzowane lub przejęte przez pracowników. Wiele nie wytrzymało konkurencji rynkowej oraz szybkiego wzrostu liczby prywatnych samochodów. Niektóre z kolei zostały skomunalizowane, czyli przejęte przez samorządy lokalne.

